Przepisy kulinarne Gotujemy z o2.pl

Dodaj swój przepis Znasz ciekawy przepis? Podziel się z nami!

Miłość pomidorowa

Tekst i fotoEwa Oracz 30.08.2013

Miłość pomidorowa

Tak, bezwzględnie przyznać to muszę, że od wielu lat zakochana jestem w pomidorach. Podobnie jak w filmie „Smażone zielne pomidory”, który mogę oglądać wielokrotnie, makaron z pomidorami mogę jeść codziennie i wciąż tak samo mi smakuje. I nie wiem, na czym polega ta miłość, cały rok czekam na sezon pomidorowy i na pachnące, mięsiste bawole serca, na słodkie koktajlowe pomidorki i sałatkowe malinowe. Ten zapach… Jak wącham pomidora, świeżo zerwanego z krzaczka, to pachnie mi tymi włoskimi, które są na łodyżkach. Najpiękniejsze stragany są właśnie o tej porze roku, każdy warzywniak mieni się paprykowo, pomidorowo, pojawiły się już dynie - a to zwiastun jesieni.

Po raz pierwszy w życiu w tym roku wpadłam w przetwory. Nie jak śliwka w kompot, raczej jak pomidor w oliwę. Moja kuchnia cała zastawiona jest słoikami oczekującymi na kolorowe wypełnienie, lub już zapełnionymi, które będą wyniesione do piwnicy. W domu pachnie jesienią, tak jak kiedyś, gdy byłam małą dziewczynką, to wspomnienie z dzieciństwa, bardzo miłe. Zapach domu pod koniec wakacji, kiedy wracałam z obozów z siostrą, mieszanina soków owocowych, przecieru pomidorowego i gotowanych buraków. Zapach oznaczał wrzesień, nowy rok szkolny i związane z tym nowe zeszyty, długopisy, książki. Zawsze lubiłam powroty do szkoły pewnie po części przez nowości z tym związane.

Wracając do pomidorów, teraz jest najlepszy czas na zupę ze świeżych pomidorów. Cena spadła do 2 złotych za kilogram za tzw. gospodarskie pomidory. Co kilka dni przynoszę do domu siaty, myję kroję, smażę, duszę i nakładam w słoiki. Zapach czosnku i bazylii jest wszechobecny, mało to oryginalne, ale kto powiedział, że ma być oryginalnie? Połączenie jest sprawdzone i doskonałe. Mnożą się słoiczki i słoiki, porcje makaronowe z gotowymi sosami i pasty, które można wyjadać łyżką ze słoika, takie są dobre. Najpierw duszę sporo cebuli z czosnkiem, potem wrzucam pokrojone pomidory, jeśli robię pastę z papryką, to od niej zaczynam. Potem zostaje mieszanie i odparowanie wody do odpowiedniej konsystencji, doprawienie, ja dodaję sól, sporo miodu i bardzo dużo świeżej, ogrodowej bazylii, ale to już na sam koniec, żeby jej za bardzo nie gotować, ma być zielona w słoiczku. Polecam kupować pomidory z delikatną i cienką skórką, takiej nie trzeba ściągać. Zawsze można potraktować całość mikserem, jeśli komuś przeszkadzają skórki.

Podobno pomidory działają jak naturalny antydepresant, choć nie wiadomo do końca, jakiemu składnikowi to zawdzięczają. Oczywiste jest jednak i sprawdzone, że zawierają zbawienny likopen, naturalny barwnik, karotenoid o właściwościach antyoksydacyjnych. A jak wiadomo antyoksydanty chronią nas przed działaniem wolnych rodników, a tym samym przed wieloma chorobami. Zawartość likopenu zwiększa się w pomidorach przetworzonych. Nie żałujmy więc sobie pomidorówki, klusek z sosem pomidorowym, leczo, sałatek i wszystkiego co nam przyjdzie do głowy z tym pysznym warzywem. Nie zapominajcie też o soku pomidorowym i o gazpacho, doskonałym chłodniku hiszpańskim, jakkolwiek obawiam się, że tego lata upały już się skończyły, na szczęście zresztą. A propos zupy pomidorowej, z makaronem czy z ryżem? Ja tylko z makaronem.

Prześlij do znajomego Wersja do druku

Komentarze

Zgłoś 26.02.2017 Ramonka

Ojj kocham pomidory w każdej postaci :) oczywiście te swieże najbardziej ale u nas to tylko przez miesiąc są dobre. Na codzień kupuję te od primo gusto bo mimo tego że są przetworzone to są pysz... Pokaż więcej

Ojj kocham pomidory w każdej postaci :) oczywiście te swieże najbardziej ale u nas to tylko przez miesiąc są dobre. Na codzień kupuję te od primo gusto bo mimo tego że są przetworzone to są pyszne :)