Przepisy kulinarne Gotujemy z o2.pl

Pierwsze warzywa

15.06.2012

Pierwsze warzywa Bo my musimy być silni i zdrowi
Choćby na skrobi choćby na skrobi
Bo my musimy być dziś mniej pazerni
Roślinożerni roślinożerni
Roślinożerni roślinożerni
Nam polędwica oraz schab nie smakuje tak jak szczaw!

(Benefis Zenona Laskowika, czyli z tyłu sklepu Kabaret Tey)


Ach warzywa. Kolejne „sezony” przed nami. Nawet pojawienie się nieco sztucznych nowalijek (jak na przykład całoroczne młode ziemniaki z Egiptu) nie powinno nas odstręczać od korzystania z rozkoszy sezonu. Warto sprawdzić, kiedy rozpoczyna się czas danych warzyw i owoców, nigdy nie są smaczniejsze niż wtedy, a oczekiwanie na „przybycie”: bobu, ogórków, truskawek czy pomidorów to radość prawdziwa tym bardziej, że w końcu z pewnością spełniona.

Oczywiście często nowalijki są zdecydowanie przereklamowane, na co ma wpływ przeładowanie procesu produkcji nawozami i odmiany warzyw oraz owoców, w których wygląd i możliwość długotrwałego przechowywania są cenione wyżej niż smak czy zapach. Haniebne to, ale przy odrobinie wyczucia można dać sobie radę. Truskawki wyglądające jak napompowane atrapy, młode ziemniaki w środku zimy i jabłka wyglądające jakby żywcem przeniesiono je z telewizyjnej inscenizacji kopciuszka, powinny uczulić nas na to, aby używać jak najbardziej naturalnych warzyw. Najlepiej byłoby wyhodować własne warzywa i owoce, lub przynajmniej znaleźć dostawcę z upraw, może nie ekologicznych, ale jak najbardziej domowych.

Z młodymi warzywami warto postępować jak najdelikatniej, czasem nawet dodatek bułeczki z masłem jest zbyt poważnym zaburzeniem smaku, czasem trzeba poprzestać na szczypcie soli i klarowanym maśle. Młodziutki kalafiorek doskonale odda nam swój delikatny smak, a fasolka szparagowa będzie doskonałym dodatkiem do jajek sadzonych. Właśnie w okresie nowalijkowym warto zmierzyć się z gotowaniem na parze, a i pochrupać surowe warzywa z dodatkiem jogurtowo-ziołowych dipów.

Dla mnie czerwiec jest przede wszystkim czasem młodego bobu. Gdy już zaspokoję swe wstępne pożądanie młodego bobu, mogę spokojnie patrzeć na spadek cen, chociaż ostatnio zdarza się on nieco wolniej niż w poprzednich sezonach. Tak czy inaczej przyjdzie moment na młody bób, który da się jeść bez obierania. Stanie się cudownym dodatkiem do spaghetti, wraz z oliwą obficie startym parmezanem, czosnkiem, pieprzem i czarnuszką. Wszystkie produkty, poza serem oczywiście, trzeba przysmażyć, a następnie uzyskany sos dodać wraz z duża ilością sera na świeżo ugotowane tagliatelle.

Warto we własnym zakresie zamrozić bób, kiedy będzie najtańszy. Blanszujemy, dokładnie odsączamy, studzimy i mrozimy w woreczkach najlepiej po ćwierć kilograma (podobnie można postąpić ze świeżym groszkiem. Doskonały do krokietów, szczególnie kiedy przyjdzie sezon na kurki. Sos z kurek (dostępnych od czerwca do października) z kwaśną śmietaną dodaną po przesmażeniu kurek na klarowanym maśle. Doskonałym dodatkiem będzie świeża natka pietruszki dodana po ostatecznym zgęstnieniu sosu. Proszę nie zapomnieć o świeżo zmielonym pieprzu, będzie doskonałym dopełnieniem sosu grzybowego i krokietów z bobu z czarnuszką.

W lipcu pojawi się młoda kukurydza. Można ją oczywiście gotować klasycznie – z solą i masłem – ale świetnym biwakowym pomysłem może być pieczenie kukurydzy w kaczanie w popiele ogniska. Jeśli młoda i soczysta nie będzie potrzebowała więcej niż dwudziestu minut. Należy koniecznie usunąć łatwo palące się włókna, obrać kukurydzę bez obrywania liści, a następnie nasmarować ja masłem, lekko oprószyć solą, z powrotem owinąć w liście, folię aluminiową i upiec na ognisku. Świetna jako przekąska, podana przed tradycyjnymi ziemniakami z ogniska, a po jeszcze bardziej tradycyjnej kiełbasie z ogniska. Dodatkowe masło, oczywiście mile widziane. Można poradzić sobie bez folii, ale wtedy kukurydza musi się piec odpowiednio krócej, a często będziemy musieli liczyć się z przywaleniami. Mimo to warto spróbować – aromatu ogniska nie da się porównać z niczym innym.

W sierpniu zacznie się sezon na pomidory i paprykę, czyli w naturalny sposób przyroda zachęca nas do tego, aby zrobić ajwar. Papryka surowa to nic fajnego, owszem ludzie lubią ją chrupać, ale smaku w tym niewiele, za to gdy się ją upiecze, a następnie obierze ze skórki… Niebo w gębie – posiekana na cienkie paseczki stanie się doskonałą dekoracją do sałatek, pieczonego mięsa, a jako główny element – właśnie do ajwaru.

Pieczemy trzy papryki i niewielkiego bakłażana (warzywa uprzednio nakłuwamy widelcem), aż skórka sczernieje. Wybieramy miękki miąższ bakłażana, skórkę wyrzucamy, paprykę wkładamy do worka foliowego (uwaga po upieczeniu będzie bardzo gorąca), worek zawiązujemy. Po chwili skórka powinna zacząć odchodzić, obieramy paprykę dokładnie, usuwamy gniazda nasienne. Dwie trzecie średniej cebuli siekamy i dwa małe ząbki czosnku i szklimy na oliwie lub oleju, dodajemy pokrojoną paprykę i bakłażana, smażymy całość, doprawiamy solą, pieprzem, sokiem z cytryny i octem winnym. Całość miksujemy i przekładamy do słoika. Jako dodatek do jesiennego mięsa z grilla będzie jak znalazł.

Z nowalijkowych owoców można jeszcze załapać się na truskawki. Tu – podobnie jak w przypadku większości nowalijek – nie ma co kombinować. Najsmaczniejsze będą umyte i jedzone samodzielnie, ewentualnie z kwaśną śmietaną i odrobiną cukru, z tym że raczej dla podkreślenia smaku niż dla dosłodzenia. Warto pokusić się o napicie się prawdziwego szampana, czy naprawdę porządnego wina musującego i spróbować go właśnie z sezonowymi truskawkami.

Skupmy się na przetworach z sezonowych owoców pamiętając, że sezon na kolejne owoce wiąże się ze wzrastającą zawartością cukru w owocach i tak warto zacząć od truskawek a skończyć na figach.
Prześlij do znajomego Wersja do druku

Komentarze

Zgłoś 15.06.2012 January

Istotnie -nie jedzmy tzw nowalijek w okresach gdy one jeszcze nie urosły (nie owocują w Ojczyżnie). Jeśli one w tych innych okresach są sprzedawane to sa to obcokrajowe wychodowane w niewiadom... Pokaż więcej

Istotnie -nie jedzmy tzw nowalijek w okresach gdy one jeszcze nie urosły (nie owocują w Ojczyżnie). Jeśli one w tych innych okresach są sprzedawane to sa to obcokrajowe wychodowane w niewiadomej kulturze rolnej ??? lub pod okryciami produkowane z dużymi dawkami chemii (rakotwórczej) .Pamiętajmy że 60% chorób dot. narzadów układu trawiennego !!! Leczenie w Polsce podczas rządów liberałów jest b. drogie -w następnych wyborach zagłosujmy inaczej . (January J. dr nauk. med. Poznań).