Przepisy kulinarne Gotujemy z o2.pl

Śniadanie na trawie

29.05.2009

Śniadanie na trawie Jedzenie na świeżym powietrzu ma w sobie coś urzekającego. Może na chwilę udaje nam się zostawić pędzącą codzienność, a może to powrót do czegoś pierwotnego. Nasze zmysły koją odgłosy lasu, łąki i wiatru, a bzyczenie owadów daje nam do zrozumienia, że jesteśmy częścią natury. Zakładam, że radio w stojącym niedaleko samochodzie nie jest włączone. A już szczytem marzeń jest pojechanie na piknik na rowerze lub bryczką. Obowiązkowy jest oczywiście koszyk z prowiantem. I tu zaczyna się najprzyjemniejsza część wycieczki. Jedzenie na łące inaczej smakuje. Tak jakby przestrzeń dodawała smaku i aromatu. A może nasze zmysły są wyostrzone? Nawet najprostsze dania nabierają doniosłości. Niezależnie od tego czy jest to piknik dla rodziny z dziećmi czy też romantyczne spotkanie dwojga zakochanych.

Prawdziwy piknik charakteryzuje się przeniesieniem pewnej elegancji w warunki plenerowe. Znamy wszyscy, choćby z filmów, plenerowe obrazy z tacami owoców, dzbanami wina i kryształowymi kieliszkami. To właśnie zestawienie pięknej zastawy z łąką nadaje charakter całej wycieczce. Plastikowe talerze nie pasują. Przygotowując menu na wyjazd za miasto radziłabym wziąć pod uwagę dania, które można jeść bez sztućców. To doprawdy wielka przyjemność, nie tylko dla dzieci, jeść rękami. Półmiski z owocami, koszyk z pieczywem, talerz serów i kawałki pieczonego kurczaka idealnie pasują na stół na trawie. Jeśli kogoś razi oblizywanie palców, niech zaopatrzy się w dodatkowe serwetki. Myślę jednak, że biesiadowanie na łonie natury sprzyja nieco swobodniejszym zachowaniom przy stole. A już na pewno, jeśli ma romantyczny charakter. Pamiętajmy też, że jedzenie powinno być już gotowe. Zabieranie grilla do lasu zmienia piknik w działkową biesiadę. A nie o to chodzi.

Przygotowując jedzenie musimy pamiętać o temperaturze. Nie polecałabym majonezowych sałatek i wędlin. Przydałaby się przenośna lodówka, bo zimne napoje cieszą się ogromnym powodzeniem w takich momentach. Jeśli wyjazd we dwoje, może butelka białego wina? Z wodą sodową pół na pół orzeźwi, nie ma chyba lepszego trunku na piknik. Jeśli nie posiadamy lodówki, pamiętajmy o starym sposobie na chłodzenie butelek w wodzie (jeśli w pobliżu znajduje się jezioro lub staw). Jakże to miły widok przypominający dziecięce lata, gdy na dzikich mazurskich plażach rzędy butelek, nie tylko z lemoniadą, tarasowały wejście do wody. A kolorowe sznurki przymocowane do pomostu, świadczyły o tańczącej gdzieś w wodzie butelce z upragnioną zawartością.

Świeże powietrze wyostrza apetyt, warto więc aby menu było pożywne. Doskonale na taki wyjazd nadają się tarty. Biorąc pod uwagę, że mogą być wytrawne jak i słodkie, są idealne do lasu. Polecam jedną z pomidorami i ziołami, a drugą z truskawkami. Robi się je bardzo szybko, a przecież nie chodzi o to, żeby spędzać długie godziny w kuchni. Można też kupić mrożone ciasto francuskie, co na pewno ograniczy czas poświęcony na przygotowanie dań. Tarta to prawdziwe morze możliwości. W zasadzie można ją przygotować ze wszystkim. Doskonale smakuje na zimno i nie jest trudna w transporcie. Bardzo dobrze na pikniku sprawdzają się pasty do pieczywa i pikle. Poszukajcie w piwnicach, na pewno znajdą się jakieś zapomniane marynaty, jakby specjalnie czekały na wyjazd. Ogórki konserwowe, grzybki w occie, poza tym oliwki, pomidory suszone w zalewie i inne pyszne drobiazgi. Tu już przydadzą się wykałaczki lub widelczyki. Czy czegoś nam jeszcze brakuje? Myślę, że pieczywo, owoce, sery i pieczony drób to wszystko czego potrzeba na pikniku. Nie zepsujmy go nadmierną ilością alkoholu. I pamiętajcie o obrusie i szkle. Powinno być beztrosko i nieśpiesznie, z pewną nutą elegancji. I oby nam nasze telefony nie przeszkadzały.
Prześlij do znajomego Wersja do druku

Komentarze

Zgłoś 04.01.2011 GramofonomanKa

Zgadzam sie sniadania powinny byc niespieszne, niestety czesto brak czasu... A ja tak uwielbiam celebrowac sniadanka z ukochanym;]