Przepisy kulinarne Gotujemy z o2.pl

Dodaj swój przepis Znasz ciekawy przepis? Podziel się z nami!

Chleb na zakwasie

Tekst i foto markeey 23-08-2009

Porcje:Koszt:Trudność:Czas:Kaloryczność:
-----

Składniki:

Mąka, sól, woda.

Jak przyrządzić:

Najtrudniejszy jest pierwszy raz, kiedy to musimy wyhodować zakwas. Najtrudniejszy bo wymagający czasu. Przygotowanie ciasta na kolejne chleby jest już dziecinnie łatwe.

Jak wyhodować zakwas?

Potrzebna: maka żytnia woda i czas.

Na początek bierzemy 100 gram mąki żytniej, (najlepiej dobrej jakości - specjalnej do pieczenia chleba) i tyle samo letniej wody. Mieszamy i odstawiamy w dość pojemnym naczyniu (bo zakwas będzie rósł) w cieple ale nie w nasłonecznionym miejscu. Może być duży co najmniej 4 litrowy garnek. Garnek przykrywamy - doskonale nadaje się do tego naciągnięta na niego torebka foliowa. Następnego dnia znów dodajemy 100 gram mąki żytniej i 100 gram letniej wody i mieszamy. I tak w sumie przez 5 dni. Najlepiej robić to rano, ze względu na dalszy proces przygotowania pierwszego chleba. Zakwas po 2-3 dniach powinien zacząć fermentować i pojawię się w nim bąbelki. Po 5 dniach uzyskujemy sporo zakwasu na pierwszy chleb. Piątego dnia wieczorem zaczynamy przygotowania do pieczenia pierwszego chleba. Przed przygotowaniem ciasta na pierwszy chleb musimy do słoiczka odłożyć około 150 gram zakwasu - żeby mieć go gotowego do pieczenia następnego chleba. Słoiczek zakręcamy i wstawiamy do lodówki, żeby zakwas nie pracował za bardzo. Te 150 gram powinno stanowić około połowę objętości słoika - bo zakwas mimo że będzie w lodówce, to jeszcze trochę urośnie.

Przygotowanie ciasta na pierwszy chleb.

Potrzebne: zakwas, sól, mąka pszenna i żytnia, woda i dwie brytfanki o wymiarach (30 na 10 na 8 cm). Piątego dnia wieczorem do naszego zakwasu, który hodowaliśmy w garnku przez pięć dni (pomniejszonego o 150 gram odłożone do słoiczka), dodajemy 200 gram maki żytniej i 200 gram letniej wody, dobrze mieszamy i odstawiamy na noc - w dalszym ciągu garnek jest przykryty. Trzeba go zakrywać, żeby zakwas-ciasto nie wysechł. Rano dodajemy 300 gram mąki żytniej i 300 gram wody, mieszamy. Odstawiamy do wieczora. Wieczorem dodajemy 300 gram mąki żytniej i dodatkowo 300 gram mąki pszennej i 300 gram wody oraz 2 płaskie łyżki soli (łyżki do zupy) i mieszamy. Odstawiamy na godzinę. (Z mojego doświadczenia wynika, że dodanie maki pszennej jest bardzo ważne bo z samej żytniej chleb może nie wyjść albo będzie gliniasty) Po godzinie bierzemy dwie brytfanki do ciasta (ja używam brytfanek o wymiarach 10 cm na 30 cm i głębokości 8 cm. Ten przepis jest właśnie na takie brytfanki przygotowany. Smarujemy je masłem i wysypujemy mąką żytnią. Do tak przygotowanych brytfanek wlewamy nasze ciasto. Ważne, żeby brytfanki były wypełnione tylko do połowy, bo ciasto jeszcze urośnie. Wstawiamy brytfanki do piekarnika (wyłączonego oczywiście), gdzie będzie sobie przez noc spokojnie rosło. Rano wyjmujemy brytfanki z ciastem i włączamy piekarnik na termoobieg i czekamy aż osiągnie temperaturę 180 stopni. Ciasto powinno przez noc zwiększyć swoją objętość o połowę. Kiedy już piekarnik będzie nagrzany do 180 stopni - wstawiamy brytfanki i pieczemy chleb przez 1 godzinę i 15 minut. Po wyjęciu z piekarnika czekamy aż chleb nieco ostygnie i gdy będzie już letni, wyjmujemy go z brytfanek i stawiamy najlepiej na ruszcie tak, żeby chleb się nie zaparzył i mógł obeschnąć. Pozostawiamy go na ruszcie pod ściereczką do całkowitego ostygnięcia. Jest naprawdę pycha.

Przygotowanie kolejnego chleba.

W tym przypadku jest już zdecydowanie łatwiej. Wieczorem bierzemy z lodówki zakwas, który stał tam w słoiczku. Wrzucamy go do naszego 5 litrowego garnka i dodajemy do niego 300 gram mąki żytniej i 300 gram wody i mieszamy. Przykrywamy i odstawiamy na noc. Rano znów dodajemy 300 gram mąki żytniej i 300 gram wody i mieszamy. Odstawiamy do wieczora. Wieczorem dodajemy 300 gram maki żytniej i 300 wody, i odstawione na godzinę. Po godzinie odkładamy znów do słoika 150 gram ciasta - zakwasu, żeby mieć zakwas (jeszcze bardziej dojrzały) na następnie chleb. Ważne, żeby zrobić to zanim wykonamy następną czynność, kiedy to dodajemy sól.
Po godzinie dodajemy 200 gram maki żytniej i 400 gram pszennej i 300 gram wody i dwie płaskie łyżki soli. Ciasto wlewamy do brytfanek przygotowanych jak za pierwszym razem i na noc odstawiamy do wyłączanego piekarnika. Pieczemy dopiero rano - jak za pierwszym razem. Można dodać do ciasta (ale dopiero po odłożeniu naszych 150 gram ciasto - zakwasu na następny chleb) np. pestki z dyni czy nasiona słonecznika. Około szklanki na brytfankę. Przed wylaniem do brytfanek ciasto można podzielić na pół i do jednej połowy dodać słonecznik - dobrze wymieszać i wlać do brytfanki, a do drugiej polowy dodać pestki z dyni również wymieszać i wlać do brytfanki. Smacznego!

Uwagi:

Na pierwszy rzut oka wygląda skomplikowanie - ale tylko przy pierwszym chlebie. Później jest już łatwo:)
Prześlij do znajomego Wersja do druku

Komentarze

Zgłoś 31.01.2011 Markeey

Wyjdą Ci dwa chleby wielkości brytfanek z przepisu.

Zgłoś 31.01.2011 Markeey

Wyjdą Ci dwa chleby wielkości brytfanek z przepisu. Przepis jest długi bo dokładny żeby sie nie pogubic. Jak masz Juz zakwas to kolejne chleby robi sie bardzo łatwo.

Zgłoś 21.06.2010 kwiatek

ale dużo tego do zrobienia. mam pytanie ile chlebków powstanie z tego zakwasu?

Zgłoś 26.12.2012 tamisa

przepis rewelacyjny,wielokrotnie piekłam chlebek z tego przepisu.Korzystałam rowniez z innych przepisow ale dla mnie najlepszy chlebek to z twojego przepisu.

Zgłoś 19.06.2013 gość

Jej jaka wspaniała sałatka !!bardzo fajny blog przdawoisz, szkoda,że nie masz opcji obserwatorzy A mieszkamy od siebie niedaleko )))))Pozdrawiam cieplutko bo na dworze zimno