Przepisy kulinarne Gotujemy z o2.pl

Dodaj swój przepis Znasz ciekawy przepis? Podziel się z nami!

Garbuśniak skandynawski

Tekst i foto kokosz 23-06-2006

Porcje:Koszt:Trudność:Czas:Kaloryczność:
?? złprosty70 min.średnia

Składniki:

kiszona kapusta, soczewica, smalec, sałata, kartofle, grzanki z chleba, przyprawy wedle własnego gustu, sos sojowy

Jak przyrządzić:

Kapustę wraz z sałatą włożyć do garnka z wodą, dużą łyżką smalcu oraz przyprawami i gotować przez 30 min. Potem wszystko wymieszać i dodać kartofle posiekane w kostkę wraz z soczewicą. Gotować przez 30 min. Wymieszać, dolać troczeczkę sosu sojowego. Podawać z grzankami chlebowymi. Gotowe! Smacznego!

Potrzebne przybory:


Jak podawać?

W miskach, można w głębokich talerzach.

Uwagi:

Tą potrawą zajadali się Wikingowie. Nie wiem, dlaczego to się nazywa garbuśniak, po prostu tak w jakieś książce kucharskiej znalazłem.

Czas przygotowania:


Prześlij do znajomego Wersja do druku

Komentarze

Zgłoś 27.06.2006 aaaaaa

a moze by jakieś proporcje podać?

Zgłoś 10.07.2006 Waldek Jaruzelski

mniam mnmiam, malsk, PYCHOTA!

ale to jest pyszne, tylko gotowalem dwa razy dluzej, a propos skladnikow, tzn. poroporcji to pelen spontan, pozniej za ktoryms z kolei gotowaniem sam okresli... Pokaż więcej

mniam mnmiam, malsk, PYCHOTA!

ale to jest pyszne, tylko gotowalem dwa razy dluzej, a propos skladnikow, tzn. poroporcji to pelen spontan, pozniej za ktoryms z kolei gotowaniem sam okreslisz ile dokladnie poszczegolnych skladnikow umiescic w potrawie, potrawy skandynawskie maja wlasnie taka ceche, ze kazdemu smakuja w zupelnie innych proporcjach skladnikow!!!!!!!!!! piekno gotowania!!

polecam, es ist fantastich!

Zgłoś 17.10.2006 stasiek

DAREK przestań zamieszczać te durne przepisy!!!!!!!!!!!1

Zgłoś 31.10.2006 Pan Czapla

pewnie pyszna

Zgłoś 04.12.2006 Ingrid

Niemożliwe, by jadł to jakikolwiek Wiking - epoka wikińska zawiera się w wiekach IX - XI, ziemniaki zaś pojawiły się w Europie dopiero po Kolumbie. Nie mówiąc już o sosie sojowym 8-).

Moż... Pokaż więcej

Niemożliwe, by jadł to jakikolwiek Wiking - epoka wikińska zawiera się w wiekach IX - XI, ziemniaki zaś pojawiły się w Europie dopiero po Kolumbie. Nie mówiąc już o sosie sojowym 8-).

Może mimo to być całkiem smaczna, tylko nie szerzmy ciemnogrodu...

Zgłoś 28.06.2007 Sven

Jakiego ciemnogrodu?! Wikingowie odkryli Amerykę jeszcze przed waszym zasranym Kolumbem! Zwiedziliśmy pół, a nawet półtorej świata. Wikingowie zajadali się przepysznym garbuśniakiem z ziemniaczk... Pokaż więcej

Jakiego ciemnogrodu?! Wikingowie odkryli Amerykę jeszcze przed waszym zasranym Kolumbem! Zwiedziliśmy pół, a nawet półtorej świata. Wikingowie zajadali się przepysznym garbuśniakiem z ziemniaczkami i sosem sojowym, gdy wy musieliście wpieprzać świńskie podroby! ARRRRRRRRRRRRRRRRRRR!!

Zgłoś 23.04.2008 ja

tylko jeden problem ja mieszkam w norwegii i tu nie ma kapusty kiszonej niestety........

Zgłoś 23.04.2008 Sven

Drogi panie Ja! Ja również mieszkam w Norwegii a nawet w Finlandii. Otóż się z panem nie zgadzam. Wczoraj, tak jak i jutro na czarnym ryneczku kupiłem pyszniótką kiszoną kapustkę! Była ona pyszn... Pokaż więcej

Drogi panie Ja! Ja również mieszkam w Norwegii a nawet w Finlandii. Otóż się z panem nie zgadzam. Wczoraj, tak jak i jutro na czarnym ryneczku kupiłem pyszniótką kiszoną kapustkę! Była ona pyszna jak cały ten garbuśniak. Skoro pan nie znalazł tak pospolitego przedmiotu jak kapusta kiszona, znaczy to, że jest pan głupi jak kapusta (ale nie kiszona, lecz pieczona i duszona).

Zgłoś 27.04.2008 ja

Do sven

po pierwsze nie pan tylko pani. po drugie skoro w Finlandii to nie w Norwegii!a to jest róznica.po trzecie to jak sie kogos nie zna to nie nazywa sie go glupcem gdyz to swiadczy o... Pokaż więcej

Do sven

po pierwsze nie pan tylko pani. po drugie skoro w Finlandii to nie w Norwegii!a to jest róznica.po trzecie to jak sie kogos nie zna to nie nazywa sie go glupcem gdyz to swiadczy o Twojej inteligencji i kultorze.a poza tym zapraszam do Aalesund gdzie mieszkam moze sprobujesz mi znalezc w tym miescie kapuste kiszona,ogorki kiszone lub bialy ser?!

Zgłoś 27.06.2008 Sven

Do pani Ja! Niestety, ale jest mi niezmiernie przykro z powodu pani głupoty. Od dawna Finlandia znajduje się w Norwegii i, jak sam widziałem, znajduje się w niej, prawie co krok, stragan z kiszo... Pokaż więcej

Do pani Ja! Niestety, ale jest mi niezmiernie przykro z powodu pani głupoty. Od dawna Finlandia znajduje się w Norwegii i, jak sam widziałem, znajduje się w niej, prawie co krok, stragan z kiszonymi ogórkami, kiszoną kapustą, białym serem a nawet sajgonkami! Jeżeli pani tego nie zauważyła to znaczy, że ma pani słaby wzrok, słabą pamięć lub mieszka szanowna pani na, że tak powiem, zadupiu. Co do spraw głupoty i oceniania ludzi to wiele osób można nazwać głupcem czy geniuszem już po krótkiej wypowiedzi tej osoby (oczywiście jeżeli ta osoba nie będzie nikogo udawać i będzie mówić na poważnie), gdyż można to stwierdzić na podstawie wielu czynników jak słownictwo, ortografia, składnia, długość wypowiedzi a także kultura wypowiedzi. Nazwanie kogoś głupcem, zwłaszcza ocenieniu wypowiedzi osoby jak i samej osoby, nie jest brakiem kultury (naprawdę, to słowo pisze się kultUry, nie kultOry) czy inteligencji, gdyż jeżeli ma się powody do tak radykalnych wniosków (niewiele jest na tym świecie osób, które zostały nazwane przeze mnie "głupcem") to trzeba o nich powiedzieć tak jak się sądzi. A poza tym Ålesund to centrum rybołowstwa Norwegii, a wiadomo, tak gdzie ryby, tak i kiszona kapusta. Jest to potwierdzone najnowszymi badaniami, jeżeli szanowna pani jeszcze o nich nie słyszała, niech się pani nie załamuje, gdyż do Ålesund wiadomości docierają z dużym opóźnieniem.

Zgłoś 02.07.2008 ja

Sven wyobraz to sobie,ze oprocz Alesund bywalam rowniez w innych norweskich miastach gdzie niestety nie spotkalam ani jednego z tych co krok wystepujacych straganow z kapusta kiszona.jedynie na ... Pokaż więcej

Sven wyobraz to sobie,ze oprocz Alesund bywalam rowniez w innych norweskich miastach gdzie niestety nie spotkalam ani jednego z tych co krok wystepujacych straganow z kapusta kiszona.jedynie na forum Norwegia przeczytalam ze kapuste kiszona , bialy ser czy kiszone ogorki mozna nabyc w Stavanger Bergen i Oslo i to w malenkich ruskich sklepikach.Moim zdaniem grubo przesadziles.Poza tym rozmawialam kiedys o tym co napisales ze znajomymi... he wszyscy mieli niezly ubaw kiedy opowiedzialam im o kims kto sie kloci o kapuste kiszona i jeszcze sie upiera ze w calej Norwegi mozna ja bez trudu dostac!tylko zastanawiam sie dlaczego na forum Norwegia tyle przepisow jak zrobic bialy ser?kiedy za kazdym rogiem mozna kupic!upieraj sie nadal przy swoim a ja zycze Ci wszystkiego naj w tych twoich dazeniach zupelnie bezcelowych ,gdyz nie lubie ludzi uczepliwych i tak malostkowych.

Zgłoś 02.07.2008 ja

A i taki jeszcze cytacik z Twojej wypowiedzi:"tak gdzie ryby, tak i kiszona kapusta" raczej powinno brzmiec tam gdzie ryby,tam i kiszona kapusta".Moge wiec z powodzeniem stwierdzi... Pokaż więcej

A i taki jeszcze cytacik z Twojej wypowiedzi:"tak gdzie ryby, tak i kiszona kapusta" raczej powinno brzmiec tam gdzie ryby,tam i kiszona kapusta".Moge wiec z powodzeniem stwierdzic,iz geniuszem to Ty nie jestes niestetya raczej zakompleksionym facetem szukajacym uciechy w pisaniu kipiacych jadem komentarzy do osob ,ktorych nawet nie znasz.

Zgłoś 08.07.2008 Sven

Droga pani ja! Stokrotnie przepraszam za moją paskudną pomyłkę! Naprawdę jest mi bardzo przykro, iż mój zwykły błąd mógł być przyczyną naszej kłótni! Otóż, pomyliły mi się miejsca. Mówiłem o Fin... Pokaż więcej

Droga pani ja! Stokrotnie przepraszam za moją paskudną pomyłkę! Naprawdę jest mi bardzo przykro, iż mój zwykły błąd mógł być przyczyną naszej kłótni! Otóż, pomyliły mi się miejsca. Mówiłem o Finlandii w Norwegii, a natomiast chodziło mi o Afrykę w Boliwii. Dziwnym zbiegiem okoliczności w Boliwii również znajduje się miasto Ålesund, które jest centrum rybołówstwa. Tam właśnie biały ser, kiszona kapusta, kiszone ogórki, sajgonki a nawet sashimi znajdują się co krok.

Co do moich, jak szanowna pani określiła, bezcelowych dążeń (i to z dość dużą ilością "jadu", gdyż pani sobie ze mnie najzwyklej w świecie kpiła) to nie mogę się z panią zgodzić. Wszystkie moje dążenia mają swój cel. Nie jestem bezmyślną maszyną (czy nowocześnie mówiąc - botem), która jedynie wymądrza się przy okazji obrażając innych.

Tak, przyznaję się, że jestem "czepialski" ale określenie mnie "małostkowym" jest tu nie na miejscu. Chciałbym przypomnieć pani, że ludzie małostkowi przywiązują wielką wagę do rzeczy błahych czy nieistotnych. W tym wypadku (rozumowaniem szanownej pani) "małostkowość" dotyczy także pani, gdyż ja jedynie spierałem się z panią o bzdury, które nie mają żadnego znaczenia. A z kolei pani przywiązywała wagę do tego, aby udowodnić mi, że się mylę (a jak mniemam uważa mnie pani za kompletnego głupca czy idiotę, a wiadomo, że udowadnianie swoich prawdziwych racji głupcom jest bezcelowe Jeżeli chciała mnie pani w ten sposób obrazić i urazić poprzez wypomnienie mi mej wady (nie mam pretensji jeżeli było to jedynie ukazanie co muszę w swoim charakterze zmienić, rada) to jest pani zgryźliwa.

Co do błędu w mojej wypowiedzi (zamiast "tam", napisałem "tak"), przyznaję pani rację i dziękuję za poprawienie mnie.

Zgadzam się, że geniuszem nie jestem, ale wątpię czy pani nim jest. Powiedzenie o kimś, że nie jest geniuszem wcale nie jest obrazą, gdyż po tym świecie chodziło niewielu ludzi, których można nazwać geniuszem. Nazwanie kogoś geniuszem jest używane aby kogoś pochwalić lub złożyć swój "hołd" tej osobie. Nie może być natomiast użyte jako obraza (nie mówię tu o sarkazmie, to zupełnie inna sprawa). A poza tym wielu geniuszów wcale nie było wyedukowanych, czy o zdrowych zmysłach. "Genialność" wielu pochodziła właśnie z ich szaleństwa, odmienności i umiejętności tworzenia czegoś zaskakującego, całkowicie nowego i oryginalnego. Zgadzam się z tym, że mam pewne odstąpienia od normy, ale nie czyni mnie to geniuszem.

Ostatnie zdanie pani wypowiedzi sprawiło mnie ogromną przykrość. Mogę stwierdzić, że nie mam żadnych kompleksów, a gdybym jakieś posiadał, pewnie bym to przemilczał lub wpadł w furię, co by wpłynęło na kulturę mojej wypowiedzi. Moje wypowiedzi nie są "kipiące jadem", tylko ukazują to co sądzę. Gdyby one takie były, znaczyłoby to, że chcę panią obrazić za wszelką cenę, a to, wbrew pani domysłom, nie jest moim celem.

Na koniec miałbym do pani prośbę: jeżeli pani zamierza odpowiedzieć mi, byłbym uszczęśliwiony gdyby pani wypowiedź była poprawna interpunkcyjnie i nie posiadała błędów typu brak spacji czy spacja w niewłaściwym miejscu. Chciałbym aby pani również pisała zdania z wielkiej litery. Jest to rozmowa na wysokim poziomie, więc jej estetyka też taka powinna być.

Ps. Jest pani jedną z niewielu osób, które nie zakończyły rozmowy ze mną w momencie kiedy się ona rozwinęła.

Zgłoś 30.07.2008 gość

sven schowaj sie bo to forum na temat kulinariów a przeprowadzania jakichś nieciekawych dyskusji z pania ja!

Zgłoś 30.07.2008 gość

ludzie tu chcą poczytać komentarze na temat danej potrawy a nie ogladać komenty znudzonego grzybiarza...........

Zgłoś 14.10.2010 Stanisław Januszkiewicz

Pożygałem sie po tym.