Przepisy kulinarne Gotujemy z o2.pl

Naleśniki z kapustą

Tekst i foto Izka 24-03-2006

Porcje:Koszt:Trudność:Czas:Kaloryczność:
10-15? złprosty30 min.średnia

Składniki:

Farsz:
1 główka białej kapusty,
1 cebula,
pieprz, sól.
Ciasto:
1 jajko,
1 litr mleka,
łyżka oleju,
mąka do zagęszczenia.
Sos:
0,5 kg pieczarek,
1 cebula,
sos grzybowy z torebki,
przyprawy,
śmietana i mąka do zagęszczenia.

Jak przyrządzić:

Kapustę poszatkować i wtawić do gotowania. Odrobinę posolić.
Cebulę pokroić w cienkie paski i dodać do kapusty.
Gdy kapusta zmięknie, odcedzić, wlać łyżkę oleju, dodać przyprawy (nie za ostro) i chwilę przesmażyć. Odstawić do wystygnięcia.
Pieczarki obrać lub opłukać, pokroić drobno, wrzucić do garnka z odrobiną wody i lekko poddusić.
Do pieczarek dodać pokrojoną w drobną kostkę cebulę.
Jak cebulka zrobi się miękka, dodać taką ilość wody, ile sosu chce się uzyskać (ok. 1,5 l).
Gdy się zacznie gotować, dodać przyprawy i zagęścić mąką i śmietaną. Wyłączyć.
Przygotować ciasto naleśnikowe wg wymienionych składników.
Gdy kapusta wystygnie, dodać do niej przygotowane ciasto.
Wszystko razem wymieszać.
Rozgrzać patelnię z odrobiną oleju i smażyć tak jak naleśniki. Podawać z wcześniej przygotowanym sosem. Życzę smacznego!!!

Uwagi:

Są boskie!!!

Czas przygotowania:

Pracochłonne jest jedynie samo przygotowanie kapusty i sosu, no i smażenie. Później są już tylko przyjemności.
Prześlij do znajomego Wersja do druku

Komentarze

Zgłoś 24.03.2006 meli

Czy mozecie zdjac te reklame LOTu z ekranu bo nie mge przeczytac przespisu. wszystko ma swoje granice !!! nawet nie mozna jej wylaczyc ani przesuna c na bok. to juz przesada. Ja chce tylko przec... Pokaż więcej

Czy mozecie zdjac te reklame LOTu z ekranu bo nie mge przeczytac przespisu. wszystko ma swoje granice !!! nawet nie mozna jej wylaczyc ani przesuna c na bok. to juz przesada. Ja chce tylko przeczytac recepte a nie leciec do Toronto ! (a na dodatek nie lubie Toronto i nie rzdze Wam tam leciec - nie ma po co).

Melisa

Zgłoś 06.04.2007 Karenira

Sos grzybowy z torebki... eeee, jakoś mi to nie pasuje...