o2.pl - Portal internetowy
  Strona główna
  Felietony
  Przepisy
     Dania główne
     Zupy
     Drób
     Ryby
     Dania bezmięsne
     Pizza i włoskie
     Na grillu
     Sałatki i jarzyny
     Sosy
     Ciasta i desery
     Napoje
     Alkohole
     Inne
     Czas na truskawki!
     Przepisy na grilla
     Czas na ogórki!
     Czas na kanapki!
     Czas na grzyby!
     Czas na zupy!
  Lokale
  Forum kulinarne


Bliny (kuchnia rosyjska)
Tekst i foto: Ewa Kubicka  Data publikacji: 09-01-2005
Najpopularniejsze spośród drożdżowych placków. Bliny bywają różne. Ta nazwa określa całą rodzinę placków; gryczanych, ziemniaczanych, drożdżowych i tych, które my nazywamy po prostu plackami. Wybrałam te najbardziej lubiane, z charakterystycznym smakiem gryki w połączeniu z mąką pszenną. Powinny być dość płaskie, ale jednocześnie lekkie i wyczuwalnie pulchne. Najbardziej smakują ze szlachetnymi dodatkami. W Polsce znane od bardzo dawna. Do tego stopnia, że M. Monatowa podaje w swojej książce kucharskiej przepis na pyszne polskie bliny, którego receptura różni sie minimalnie od receptury z rosyjskich książek kucharskich.

Dawniej bliny pieczono w piecu. Dzisiaj smaży się je na małych patelenkach przeznaczonych specjalnie do tego celu. Nie rezygnujmy z robienia blinów, jeśli takich patelni nie posiadamy. Sam blin jest dość prosty w smaku. Pełnego czaru nabiera z różnymi dodatkami. W zależności od zasobności naszej kieszeni i fantazji. Najlepiej, gdy podczas podawania blinów na kolacji z udziałem gości mamy kogoś, kto może je dosmażać na bieżąco i donosić gorące z kuchni. Chociaż może to być pomysł na wspólne gotowanie i jedzenie. Co podajemy do blinów? Czytaj w przepisie "Dodatki do blinów".
Porcje: 4  Koszt: 8 zł  Trudność: prosty  Czas: 240 min. Kaloryczność: średnio dużo
 
Składniki:
- 25 dkg mąki pszennej,
- 20 dkg mąki gryczanej,
- 1/2 litra mleka,
- 3 jaja,
- 1/2 łyżeczki soli,
- 2 łyżeczki cukru,
- 3 dkg drożdży (w zimie może być 4 dkg),
- 2 łyżki roztopionego masła,
- tłuszcz do smażenia (słonina lub masło).


Jak przyrządzić?
1) Drożdże rozczyniamy z połową ciepłego mleka i połową pszennej mąki. Wyrabiamy przez chwilę do uzyskania jednolitej konsystencji. Przykrywamy i stawiamy w zacisznym, ciepłym miejscu. Czekamy, aż rozczyn podwoi swoją objętość. W zależności od temperatury otoczenia i jakości drożdży może to trwać nawet ok 40 min.

2) Gdy rozczyn już podrósł dodajemy stopione masło, sól i cukier. Następnie utarte żółtka. Wyrabiając dodajemy mąkę (oba rodzaje) i nieco ciepłego mleka. Gdy ciasto stanie się gładkie i elastyczne rozprowadzamy je resztą mleka. Odstawiamy przykryte ciasto ponownie do wyrośnięcia. Czekamy, aż podwoi objętość. Trwa to ok. 2-3 godz.

3) Po tym czasie ubijamy białka jajek na sztywną pianę i dodajemy do wyrośniętego ciasta. Delikatnie mieszamy całość i jeszcze na chwilę pozostawiamy pod przykryciem. Ciasto nieco opadnie po tej operacji, ale za chwilę wróci do dawnego stanu.

4) Bliny można smażyć na specjalnych małych patelenkach. Równie dobre wychodzą na zwykłej patelni. Patelnię należy dobrze rozgrzać i wyprażyć na niej nieco soli. Potem smarujemy ją słoniną lub masłem - cienką warstwą. Nakładamy ciasto jak na płaski placek (ok. 5 mm) i smażymy do zrumienienia po obu stronach. Powinien leciutko podrosnąć. Po usmażeniu składamy na ogrzany talerz, owinięty lnianą serwetką.

Jak podawać?
Podajemy jak najprędzej. Najsmaczniejsze są prosto z patelni. Zawinięte w serwetę - klasyczny sposób podania - zatrzymają nieco dłużej ciepło. Dodatki do blinów są najprzeróżniejsze (patrz przepis - dodatki do blinów). Począwszy od tych najwykwintniejszych, po posypanie cukrem.

Uwagi:
Klasyczny rozmiar blina jest wielkości talerzyka od filiżanki. Ja smażę bliny nieco mniejsze - na dwa kęsy. Wydają mi się poręczniejsze w jedzeniu. Pozwalają często zmieniać dodatki, któych powinno być sporo.

Ciasto, którego nie usmażyliśmy, może spokojnie zostać użyte następnego dnia. Bliny na śniadanie - dobra rzecz.

Wasze komentarze...
Ala   [zgłoś do usunięcia]

Bliny na zsiadlym mleku z dodatkiem maki gryczanej i na sodzie to jest pycha a do tego koniecznie maczanie ze skwarek mleka i jajeki maki albo skwarki smietana i w to jajeczko
Wszystkim smacznego
betsetse   [zgłoś do usunięcia]

Moja babka pochodzila ze wschodu ja rowniez tam bywalam i nigdy nie spotkala w tamtych stronach blinow na drozdzach. Robilo sie je na kwasnym mleku i z odrobina startego ziemniaka, surowego. Ten wariant moze byc rowniez smaczny bliny sa pycha polecam
Anna   [zgłoś do usunięcia]

Ja tez z Kresów i jadałam bliny bez dodatku drożdży . One są poprostu pycha.
Mysz   [zgłoś do usunięcia]

Waś   [zgłoś do usunięcia]

Bliny z ziemników zpomaczka są pycha
PINIO   [zgłoś do usunięcia]

Prawdziwe bliny są robione z tartych surowych ziemniaków , podawane z wiereszczaką .
Jadłem je całe dzieciństwo i nigdy nie zapomne ich smaku .
ateist   [zgłoś do usunięcia]

Drożdże do blinów ??? Przenigdy !!! A najlepiej podawać ze śmietaną i miodem :)
mateusz   [zgłoś do usunięcia]

igła   [zgłoś do usunięcia]

moja mama zawze robi bliny z tartych surowych ziemniakow, makii mleka chyba i cos tam jeszcze i smazy jak nalesniki a do tego jest sos ale nie potrafie powiedziec z czego, na boczku, smietana chyba i cosik jeszcze
kas   [zgłoś do usunięcia]

lol,z drozdzami,bez ziemniakow... ;/
widac ktos tu sie zna 0_o
simplyme   [zgłoś do usunięcia]

Mój dziadek pochodził z Kresów, i u mnie w domu jadlo sie bliny również na drożdżach. Z ziemniaków robiło sie placki ziemniaczane, a to coś innego.
Cytuje za autorką : Bliny bywają różne. Ta nazwa określa całą rodzinę placków; gryczanych, ziemniaczanych, drożdżowych i tych, które my nazywamy po prostu plackami.
Czy to rozwiewa watpliwosci? Bliny to po prostu placki, kwestia tego jak kto w domu co nazywal...
No wiec ja wyroslam na drozdzowych blinach ,ale nie byly takie ciemne jak te na zdjeciach, i nie powiedzialabym rowniez ze sa proste w wykonaniu...Bo jak inaczej wytlumaczyc fakt, ze NIKT nie potrafi ich zrobic tak jak dziadek , babci jeszcze jako tako wychodzily, chociaz jest swietna kucharka, ale to juz nie to...
U mnie jadało sie bliny z "maczałką" (taki krem z jajek i mleka na wędzonce -pycha) zagryzając kiszonym ogóreczkiem :)
milax   [zgłoś do usunięcia]

Wiosną byłam u znajomych na Litwie. Tam jadłam bliny z tartych ziemniaków w środku z miesem mielonym. hmmmmm pycha
jola   [zgłoś do usunięcia]

a u mnie mama robi najpyszniesze bliny z.......cukrem.Gdy jeszcze skwierczą,bo sa prosto z patelni- posypujesz cukrem i chrupiesz !Te bliny są bez cebulki,tylko z jajkiem i mąką szymanowska.Pycha!!!!
zy wruocławiam   [zgłoś do usunięcia]

Tak, to miało miejsce przed ok. 20 laty. Moja matka zrobiła bliny chyba takie właśnie jak w podanym o2 przepisie. Była mąka gryczana i drożdźe. Fantastyczne....
optymistka-wodnik   [zgłoś do usunięcia]

a co to za nazwa? "bliny" ? nie znacie polskiego odpowiednika?
prosta sprawa! nazwa: placki ziemniaczane***
nie mniej...nie wiecej,,a nie jakies tam,,bliny,,hehe
jajko, maka i ziemniaki surowe starte plus ciut soli + olej do smazenia
PLACKI ZIEMNIACZANE -nie ma nic prostszego na swiecie :-)))))
a smakuje lepiej niz DELIKATESY
POZDRAWIAM kulinarnie:-))))))))) A. optymistka-wodnik
Kasiunia   [zgłoś do usunięcia]

Moja Babcia również pochodzi z Kresów. Bliny robiła na kwaśnym mleku, a do spulchniania dodawała sody i żadnych pyrów. Były pycha, a jedliśmy je zazwyczaj ze skwarkami maczane w tłuszczu, w którym się smażyły, a jeśli była to i z kiszoną kapustą. Pyszne są też z kwaśną śmietaną. Z plackami ziemniaczanymi bliny nie mają nic wspólnego-przynajmniej te, które robiła moja Babcia.








Krzysiek   [zgłoś do usunięcia]

NAJLEPSZE BLINY SĄ Z KAWIOREM!!!!!!!!!!!!!!!!BIELUGA!!!!!!!!!!!!!!
mirka   [zgłoś do usunięcia]

jestem z kresów, u nas bliny robiono zgodnie z podanym przepisem i podawano z wereszczaką - podsmażony, grubo krojony świeży boczek ze zrumienioną niewielką ilością mąki i zalany gęstą, kwaśna śmietaną. Opcja bogatsza śledź z cebulką i śmietaną i jeszcze bogatsza - kawior. Oczywiście najlepiej smażyć w piecu chlebowym po sjończonym upieczeniu chleba. Na Bialorusi podawano bliny ziemniaczane, ale nie jest to to samo co placki ziemniaczane. Jedne i drugie są pyszne, Kuchnia kresowa nie ma sobie równej.
Anka   [zgłoś do usunięcia]

Zgadzam sie absolutnnie z Kasiunią. Moja babcia pochodzi z Wilna i robi najlepsze bliny. nie mają one nic wspólnego z drożdżami, ani ziemniakami. ta kuchnia była bardzo uboga i bliny robiło sie z mąki, kwaśnego mleka, odrobiny sody i soli. a jadło sie je ze zmażonym boczkiem i cebulką, maczane w tłuszczu, można było wbic do tego jajko i podsmażyc na sadzone. to są prawdziwe wileńskie bliny. może nie jest to kuchnia rosyjska, ale napewno litewska. Bardzo smaczna i łatwa. Polecam.
Ewa   [zgłoś do usunięcia]

U mnie babcia gotuje placki z surowych ziemniaków i dodaje mąkę sól i inne przyprawy. Pycha. Lubie jeszce placki z jabłkami. PYCHA. Pozdrowienia
mała lejdi pank   [zgłoś do usunięcia]

Hmmm narobiłam sobie smaka na bliny ale mam jeden problem.. nigdzie nie mogę dostać mąki gryczanej, co więcej panie w sklepach nawet nie wiedzą o co istnieniu takiej mąki :( pomóżcie.... w jakich sklepach kupujecie ową mąkę? Ewentualnie czy można zrobić bliny z samej mąki pszennej? Ech tylko to już pewnie nie ten sam smak będzie.. :(
basia 2005-01-24 16   [zgłoś do usunięcia]

basia 2005-01-24 16;50.   [zgłoś do usunięcia]

Mąkę gryczaną można kupić w sklepach ze zdrową żywnością
iwona   [zgłoś do usunięcia]

do milax - bliny z mięsem w środku to nie bliny a kartacze. a poza tym blin to nie to samo co placek ziemiaczany - główna róźnica to ta, że blin jest mączny a placek ziemniaczany jest... ziemniaczany :) a ja polecam wszystkim zrobienie sobie babki ziemniaczanej. starte ziemniaki (3-5 kg), odrobina oleju, soli, pieprzu i koniecznie majeranek. trzeba to wlać do blachy i piec w piekarniku ok 2 godz. widać kiedy jest gotowa - ładnie zarumienia się góra. mozna tez robić w prodiżu. w zasadzie jest to taki wieeelki placek ziemniaczany, ale smakuje duużo lepiej. mozna zjeść z keczupem, lub cukrem lub - mój ulubiony sposób - ze śmietaną. mniaaam. u mnie na mazurach zawsze robiło się babkę po ubiciu świniaka. ze świeżymi skwarkami.
Olga   [zgłoś do usunięcia]

Jestem Rosjanką ale nigdy nie słyszałam o blinach na drożdżach...bliny się robi na mleku (ewentualnie proporcja 50/50 z wodą) a do usmazonego blina może być każde nadzienie. Smaczne są!
mała lejdi pank   [zgłoś do usunięcia]

no to już mam pojedzone :( u nas są tylko sklepy ze zwykłą niezdrową żywnością :(:(:( a do krakowa nie pojadę szukać mąki
;( no cóż życie jest okrutne czasami
jura   [zgłoś do usunięcia]

starte ziemniaki +starta cebula+sól +pieprz+śmietana kwaśna+mąka ziemniaczana i żytnia .Wlać do brytwanki ,upiec w piekarniku ,podawać z różnymi dodatkami wg.uznania nawet z dziewczyną !!!!!!!!!!!!
patbrat   [zgłoś do usunięcia]

małą lejdi pank:
wez kasze gryczaną do wyczyszczonego mlynka do kawy, uruchom mlynek i pradawnym slowianskim zwyczajem po chwili otrzymasz...nie, nie bliny, ale na pewno make gryczana;) usmiechnij sie - jednak zjesz bliny
Ela   [zgłoś do usunięcia]

Moja rodzina pochodzi z wieleńszczyzny i bliny były robione z mleka zsiadłego i mąki(są one bardzo podobne do obecnych naleśników), na stole stał cały stos tych placków i do tego babcia robiła wspaniałą wieraszczakę, bliny zwijalo się w rulonik i maczało w gęstej zawiesinie z jajek, skwarek, mąki i kwaśnej śmietany a tłuszcz ściekał po palcach. Pychota. Ostatni raz jadłam je w 88 r będąc w gościnie u rodziny w Wilnie. Niestety babcia zmarła i nie nauczyłam się robić wieraszczaki.
piotrek   [zgłoś do usunięcia]

Kiedyś jadłem bliny z tzw maczanką wysmażony boczek pokrojony w kostkę dodawało sie jajko i śmietanę, pycha, ale z samą śmietaną też są niezłe
mirka   [zgłoś do usunięcia]


mąkę gryczaną kupuję na bazarze przy ul. Banacha w Warszawie w budzie, w której można nawet kupić dawno zapomnianą kaszę krakowską. Czasami przywożą znajomi z Białorusi, a raz nawet kupiłam w Lund w Szwecji.
jerzy   [zgłoś do usunięcia]

kocham ludzi ktorzy kochaja wschodnia kulture. kulinarna tez
maks   [zgłoś do usunięcia]

Widze że niektórzy nie widzą różnicy między blinami a plackami ziemniaczanymi....he he he...
toja   [zgłoś do usunięcia]

bliny są przepyszne.moja babcia robi najlepsze.dodatek do nich to jajko smażone z boczkiem,takie z rzadkim żółtkiem.pycha strasznie tucząca.
Andi   [zgłoś do usunięcia]

Kto to widział -bliny z drożdżami??????????????
Kszystek   [zgłoś do usunięcia]

no cze! są fajne!
Lunia   [zgłoś do usunięcia]

Ehm... chyba musze zamiast do Polski, do Wilna jechac :D. Prawie przez cale dotychczasowe zycie mieszkalam na pograniczu z Litwa, ale jednak nie mialam okazji zjesc zachwalanych przez Was wilenskich blinow. Jak tylko dotre do Polski, musze zagladnac do litewskiej restauracji ;)

Pozdrawiam
Anna   [zgłoś do usunięcia]

Czesc! zyje w Rosji dla tego wiem co znacza bliny po rosyjsku! zawsze robimy bliny z drozdzami. one sa bardzo smaczne z kawiorem. ale jak rozumiecie nie jedziemy je co dzien!
zwyczajne jedziemy te bliny ze smietana lub z dzemem.
ale jest jeszcze jeden rodzaj blinow bez drozdziej! one sa tonsze niz bliny na drozdzach. robimy je z miesem(sercem),z tworogiem,z ryba. nie wszystkie kobiety moga gotowac te bliny,bo trudnie jest!
u nas przed Wielkim Postem jest taki tygodzien ktory nazywa sie Maslenica! w tamtym tygodniu jedzieme co dzien bliny na drozdzach i nie!to jest taki zwyczaj!
Bliny я ziemiakow,to jest nacjonalnie danie Bailorusji.
na razie
przepraszam za bledy
Mirek   [zgłoś do usunięcia]

Polecam placki ziemniaczane z dzemem pychota! lub chlebem cieniutko krojonym idelany zapychacz :-)
frasia   [zgłoś do usunięcia]

Bliny są rewelacyjne! Gorąco polecam.
Chociaż pochodzę ze wschodu, to pierwszy raz je jadłam :)
Tesia   [zgłoś do usunięcia]

Bliny są pyszne ale bardzo kaloryczne.Kiedyś zawsze robiła moja mama w niedzielę na śniadanie. Teraz ja robię je osobiście od czasu do czasu, później mam wyrzuty sumienia, że tak się objadam. To placki z ziemniaków wielkością przypominające naleśniki żeby były pulchniejsze dodaję sodę z mlekiem.Jemy je z "pomaczką" (podsmażony boczek z cebulką mąką i mlekiem, taki gęsty biały pyszny sos).
Teraz jestem na diecie odchudzającej!
pencon   [zgłoś do usunięcia]

Bliny to bliny a placki ziemniaczane to placki ziemniaczane. Tyle, że rosyjska kuchnia to prostota i (zresztą jak i każda inna) własna pomysłowość. Plącząc się od lat po krajach za Bugiem niejednokrotnie w róznych wioskach jadłem wersję: ciasto na bliny+starte ziemniaki. Zwykle same byle tłuste, czasem ze śmietaną a czasem z cukrem. Rzecz w tym, zeby skuteczniej wypełniało brzuszek. A generalnie, w tak biednych rejonach chodzi głównie właśnie o ten efekt. Rzecz w tym by najeść się smacznie i tanio. I w tym przoduje pyszna kuchnia rosyjska. Co nie znaczy, że nie jada się tam wykwintnie, ale o tym przy innej okazji. Pozdrawiam wszystkich miłośników tych rejonów i tego co tam się ku olbrzymiej przyjemności jedzącego jada.
......   [zgłoś do usunięcia]

Bliny to nie jest kuchnia rosyjska. To nasza kresowa polska potrawa
ika   [zgłoś do usunięcia]

ika   [zgłoś do usunięcia]

make gryczana
mozna dostac w sklepach spozywczych kupilam w szpetalu kolo wloclawka

Jaro__szcz   [zgłoś do usunięcia]

Mama mojego kolegi robi bliny sa najlepsze na świecie wie o tym i gdy tylko robi je zawsze mnie zaprasza
HEYA   [zgłoś do usunięcia]

moja babcia robiła bliny tak jak w przepisie i wyszły pysznie ja robiłam z ziemniakami i były równie dobre. heja banana
ukrainoczka   [zgłoś do usunięcia]

No cóż...Na Ukrainie i w Rosji placuszki z siadłego mleka i mąki + jajka, cukier,sól wdzięcznie się zwą "oładji", "oładuszki" (Oładuszki, oładuszki! Gdie byli? U babuszki...) Pyszne, tanie, z dżemem, cukrem, miodem...Mniam... Robiła je moja mama...Od 8 lat nie żyje, a pamiętam ich smak...
Joanna   [zgłoś do usunięcia]

a wlasnie, ze prawdziwe bliny to tez na drozdzach i z maka gryczana najpyszniejsze sa podawane ze smietana i lososiem po prostu pycha a placki ziemniaczane to polacki, ziemniaczane, u nas blednie nazywane blinami
buzka i smacznego
Marta   [zgłoś do usunięcia]

Jezu jak to wszystko pysznie wygląda!! Ja mam babcie ze wschodu i zawsze chciałam nauczyć się gotować jak ona :) Chyba muszę wkońcu sama zabrać się trochę za gotowanie :)
Miło było by przyrządzić sobie takie placki ziemiaczane zawsze wtedy kiedy miało by się na to ochotę :)
Mam prośbę jeśli ktoś lubi się dzielić wiedzą o kulinarii, albo również ma zdolną babcie i lubi pisać e-maile to miło by było gdyby mi podesłał jakiś pyszny przepis :) martusa83@o2.pl
do usłyszenia :)
Szymek   [zgłoś do usunięcia]

ZSRR a teraz Rosja ma dobry PR. Bliny to również Polska potrawa. Na wschodnich kresach Rzeczypospolitej blinami nazywa się racuchy.
Martana   [zgłoś do usunięcia]

Ja mam tylko jedno pytanie do wszystkich, ktorzy jak malenkie kurczaki staracie sie zabic slonia - czy autorka wspomniala cokolwiek o ziemniakach w swoim przepisie?
Leczcie sie z kompleksow.
lu   [zgłoś do usunięcia]

Bliny to bliny a placki to placki. Ruskie / nie rosyjskie / blin to DROZDZE. mąka gryczana i pszenna. Bez tego to nie bliny. Inne przepisy z ziemniakami itp są może dobre ale dotyczą innej potrawy. Wiem co piszę bo bywając często w ojczyźnie blinów często je jadam. A dodatlki to kawior, jajko na twardo masełko do polania i może ale nie musi być śmietana. Smacznego :)
Liluś 27   [zgłoś do usunięcia]

ponieważ nie lubię kaszy i mąki gryczanejn robię bliny z przepisu mojej babci ,któta pochodziła z pod Wilna są rewelacyjne ,tanie i proste w wykonaniu: 4 duże ziemniaki zetrzeć na drobnej tarce dodać ok.05 kg. mąki ,rożcięczyć to sertawką lub wodą z cytryną(kiedyś cytryna była rarytasem a dziś serwatka ) do konstyntencji ciasta naleśnikowego na koniec dodać łyżeczke sody ,wymieszać.Smażyc na patelni przesmarowanej słoniką(warunkiem udania tych blinów jest dobra patelnia ) gorące podajemy z masem zawinięte w rulonik,z jajkiem sadzonym (maczane) lub rewelacja cienko pokrojoną schłodzoną i zmrożoną słoninką. Moi goście z zagranicy nazwali to delikates.SMACZNEGO
Jackie   [zgłoś do usunięcia]

Ja sama ciagle regularnie robie bliny te... wedlug mnie prawdziwe, a nie nalesnikowe. Mieszkam na Wyspach Kanaryjskich i czesto robie i zapraszam przyjaciol na kulinarne wieczory i wszyscy znajomi, Hiszpanie, Niemcy, Holendrzy uwazaja je za pysznosc.
To prawda, blinow jest wiele rodzajow, ale te prawdziwe z kresow jak w kilku komentarzach opisujecie sa zawsze z maki przennej i gryczanej na drozdzach i smazy sie je nie na oleju a na suchej patelni posmarowanej skorka ze sloninki na zloty kolor z dwoch stron. Jako dodatek wiereszczaka z jajek,mleka,maki,wedzonego boczku (nazywana tez pomaczka) albo z uduszona wieprzowinka do miekosci rozdrobniona w sosie z zasmaszki .... i wtedy odrywamy kawalek blina i maczamy w tych "pomaczkach" pycha!!1
Moi rodzice pochodzili z Kresow, jak zawsze pamietam (a sama mam juz 66 lat) moja Babcia jak pytalam "co dzis na obiad"...
odpowiadala " blincy kap cycki rosli "..... wszystkim odwiedzajacym ta strone zycze smacznego !
karmel1989   [zgłoś do usunięcia]

kolego, który nazwał bliny racuchami jesteś w błędzie, racuchy to całkiem co innego... nie wiem jak je się robi, ale mamie i babci wychodzą pyszne :) P.S. jestem ze wschodu
izydor   [zgłoś do usunięcia]

Nie wiem jak je nazywać!
Pochodzą z gminy Traby, pow Wołożyn, wojew. Nowogródek.
Tam je nazywano po prostu blinami a przepis jak niżej:







B L I N Y


Kilka ziemniaków, 1 cebulę utrzeć na tarce do ziemniaków. Do tej masy dodać 1 – 2 jajka, 3 łyżki mąki pszennej. Masę wyrobić dodając odrobinę proszku do pieczenia (1/4 łyżeczki do herbaty), solimy. Smażyć na patelni smarowanej kawałkiem słoniny. Jeśli przygotowujemy masę wcześniej (wieczorem na dzień następny – rano) to zamiast proszku dajemy drożdże piekarskie. Końcówkę masy – około 1 łyżki wazowej pozostawiamy do zagęszczenia sosu do blinów ( niekoniecznie ale najlepiej).

Sos do blinów robimy według własnego uznania. Najlepiej np.: kilka plastrów surowego boczku lub słoniny oraz mięso pokrojone w kostkę (np. łopatka, karkówka ) smażymy na kolor złoty, dodajemy cebulę pokrojoną w paski, którą zeszkliwiamy. Zasmażamy 1-dną łyżkę mąki ( zarumieniamy !) i dodajemy masę na bliny wymieszaną z małą ilością mleka. Następnie dodajemy mleko aż do uzyskania odpowiedniej gęstości sosu. W trakcie przygotowywania sosu dodajemy sól do smaku i inne przyprawy według indywidualnych upodobań.
Jako surówkę najlepiej podajemy kiszoną kapustę z dodatkiem startych jabłek, cebuli surowej ( startej lub w kostkę ) i inne dodatki według upodobań oraz pieprz i oliwę.


Przepis według Genowefy STANIEWICZ z d. OLECHNOWICZ
Izydor   [zgłoś do usunięcia]

Zapomniałem dodać, że od lat serwuję tą potrawę rodzinie /i nie tylko!/ bez żadnych perturbacji przy wykonaniu. Piekę na patelni posmarowanej słoninką jeden placek na całą patelnię o grubości ca 5-6 mm /patelnia ok. 22 cm/. Piekę cały stos kładąc na talerzu, który trzymam w piekarniku nastawionym na temp ok. 45-50 st. Celsiusa. Po wykonaniu sosu podaję ciepłe na stół i jemy je odrywając kawałki nabijane na widelec w formę pozwalającą na zabranie sosu z mięsem.
Doskonałe są wyziębione i podsmażone pocięte w kawałki w dniu następnym z tym samym sosem a nawet bez sosu.
Oryginalnie te bliny były pieczone w czasie przygotowywania pieca chlebowego do wypieku na patelniach bezuchwytowych stojących na trójnogach tak, że blin piekł się jednocześnie z góry i dołu /żar od spodu a płomienie od góry/ co nasycało je jednocześnie niepowtarzalnym zapachem i smakiem. Niestety to już bezpowrotnie minęło. Nadmienię, że do manewrowania tymi bezuchwytowymi patelniami służył specjalny żelazny uchwyt na drążku długości ca 1-1,2 m zwany tam miejscowo "czepioła".
To tyle! Smacznego!
magda   [zgłoś do usunięcia]

To nie sa bliny. Bliny robi sie ze startych surowych ziemniakow.
Marta   [zgłoś do usunięcia]

Według mojej rodzinnej tradycji bliny robi się ze startych surowych ziemniaków,mąki,jajka i szczypty soli.Kształtem przypominają placki ziemniaczane również tak je można nazwać bo widzę że są na ten temat różne wersje .Do tego jest tak zwana MACZAŁKA ,którą robi się mniej więcej w taki sposób : Smaży się na smalcu pokrojoną w kostki karkówkę,aż się ładnie zarumieni po czym dusi aby puściła soczek :) następnie dodaje się słodkiej śmietany i tylko soli ,to wszystko musi się gotować aż osiągnie gęstą konsystencję ale również nie za bardzo ,w razie czego można dodać niewielką ilość mleka.Smaży się na patelni jajko sadzone i podaje się je na głębokim talerzu nalewa się do niego MACZAŁKĘ i ugniata jajko .Bliny lub placki ziemniaczane macza się w maczałce .Pyyyycha naprawdę polecam .Mój tato tak nam gotował bo nauczyła ich jego babcia ,ale niestety takich dobrych jak on to nikt nie robi ,a samej gorzej mi wychodzą :-)
Olka   [zgłoś do usunięcia]

Ja polecam placki ziemniaczane z jogurtem naturalnym i cukrem lub racuchy z jabłkami...:) pycha!!
szpaczek1   [zgłoś do usunięcia]

a mam pytanie: czy ktos robil bliny z tego przepisu?? bo nikt z was nie pisal czy wyszly dobre?
bengo   [zgłoś do usunięcia]

Mąkę gryczaną można sobie zrobić samemu mieląc kaszę gryczaną np. w elektrycznym młynku do kawy.
kara   [zgłoś do usunięcia]

a ja urodziłam się na wschodzie, dorastałam i cały czas tu jestem. I bliny z tartych ziemniaków to po prostu placki ziemniaczane!!!! i proszę nie mylić pojęć. Do tego dodam, że BLINY zawsze są na drożdzach!!!
Anka skakanka   [zgłoś do usunięcia]

W moim domu były placki ziemniaczane: micha startych ziemniaków na żadko i do tego dodać trzy łyżki mąki pszennej. Wybełtać i smażyć, grubości na 5 milimetrów , wielkości całej patelni. Kiedy byłam na Białorusi i na Litwie to jadłam "bliny" - takie dość małe placuszki, nie były na słodko tylko raczej na słono, z mieszane z mielonym miesem. Maczało się w śmietanie. Bliny te je się tam jak nasze drożdżówki to znaczy rękami, a nie widelcem. Jadłam w budkach takich mikroskopijnych barach i tam dają ci na talerzu ale bez widelca. Tłuszcz ścieka po palcach i nie ma gdzie rąk umyć. Pyszne te ich bliny. Tylko mogli by dać widelce. Albo trzeba jechać z własnym. Bliny to jedyne sensowne danie na Białoirusi, smaczne, brzuch zapełni na długo i nie ma kłopotów z nieprzyzwyczajonym żołądkiem. Będą na Białorusi dwa tygodnie jadłam non stop bliny, dzień w dzień. Były tanie i dobre. Można było je jeść na wynos, a w zimie świetnie rozgrzewa żołądek.



© 1999-2010 Grupa o2 Sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone.
O firmie - Reklama w o2.pl i Tlen.pl - Pomoc