Przepisy kulinarne Gotujemy z o2.pl

Pasztet sojowy

Tekst i foto Kaśka 10-09-2005

Porcje:Koszt:Trudność:Czas:Kaloryczność:
?? złprosty180 min.?

Składniki:

1 opakowanie soi (ok 40 dag),
2 średnie marchewki,
1-2 jajka,
1-2 cebule,
1 większa pietruszka,
sól,
pieprz,
inne przyprawy do smaku według uznania,
ewentualnie czosnek według uznania,
bułka tarta,
margaryna.

Jak przyrządzić:

Soję najpierw moczymy przez całą noc w zimnej wodzie (12 godz.), przed gotowaniem wylewamy tę wodę, w której się moczyła i nalewamy świeżej. Gotujemy do miękkości, czyli ok. 2 godzin. Osączoną soję należy zemleć w maszynce do mięsa 3-4 razy. Marchewkę i pietruszkę należy ugotować. Do soi dodajemy zmieloną marchewkę, pietruszkę i cebulę, jeżeli ktoś dodaje czosnek to najlepiej przepuścić go przez dziadka do orzechów, natępnie dodajemy jedno jajko. Jeżeli masa pasztetowa będzie za gęsta, należy dodać drugie jajko. Może się tak stać, że po dodaniu drugiego jajka masa będzie za rzadka, wtedy należy dodać odrobinę bułki tartej i po sprawie. Masę sojową doprawiamy do smaku solą, pieprzem i innymi przyprawami według uznania, można również dodać pieczarki, paprykę lub wszystko inne na co macie ochotę. Formę do pieczenia smarujemy margaryną i obsypujemy dobrze bułką tartą. Przekładamy do niej masę sojową i wyrównujemy jej wierzch, można również kilka razy wypuścić formę z rąk na stół żeby wyszło powietrze, wtedy lepiej odchodzi po upieczeniu. Po tym należy położyć kilka plasterków margaryny na wyrównanej masie i włożyc do piekarnika. Piec ok 1 godz. w temperaturze ok 180 stopni Celcjusza. Po upieczeniu wyjąć formę z pasztetem i pozostawić tak to wystudzenia. Przestudzony pasztet wyjąć z formy. Smacznego.

Potrzebne przybory:


Jak podawać?

Pasztet można jeść samodzielnie lub jako dodatek do kanapek.

Uwagi:

Przy wyjmowaniu pasztetu z formy pasztet może być lekko ciepły.

Czas przygotowania:


Prześlij do znajomego Wersja do druku

Komentarze

Zgłoś 12.09.2005 koala

Fajny przepis,ale nie rozumiem motywu z dziadkiem do orzechow ;]

Zgłoś 09.03.2006 Masakra

Do tej kobity co nie wie oco z dziadkiem kaman.Szukasz na mieście jakiegoś dziadka(opcjonalnie swojego)prosisz go żeby ubił czosnek na paćke i po sprawie :D >Nie dodawajcie oregano!!!

Zgłoś 14.03.2006 huncle been

soji nie powinno sie jesc poniewaz jest nie przyswajalna dla naszego oranizmu.malo tego lezac w zoladku nie pozwala przyswajac sie innym wartosciowym zwiazkom pozdrawiam h

Zgłoś 07.07.2006 huncle been

PRAWDA O SOI

HOME

Podczas gdy przemysł gorąco wychwala domniemany dobroczynny wpływ soi na zdrowie taki, jak np. obniżenie cholesterolu, zapobieganie powstaniu osteoporozy, a... Pokaż więcej

PRAWDA O SOI

HOME

Podczas gdy przemysł gorąco wychwala domniemany dobroczynny wpływ soi na zdrowie taki, jak np. obniżenie cholesterolu, zapobieganie powstaniu osteoporozy, a nawet zredukowanie czynników sprzyjających powstawaniu nowotworów, naukowcy odkrywają coś całkiem odmiennego. Mianowicie odkrywają, że spożywanie soi może być związane z:

Zmniejszeniem płodności u mężczyzn

Zwiększeniem ryzyka powstania pewnego rodzaju nowotworów

Uszkodzeniami funkcji mózgu u mężczyzn

Powstawaniem nieprawidłowości rozwojowych u dzieci

Wczesnym dojrzewaniem płciowym u kobiet w krajach zachodu

Będąc świadomymi wszystkich negatywnych skutków spożywania soi wielu może myśleć, że prostym rozwiązaniem jest po prostu całkowite zaprzestanie jej spożywania. Nie jest to takie proste. Soję można znaleźć w prawie 70% produktów dostępnych w supermarketach i jest powszechnie używana w produkcji żywności typu fast food. Również szeroka gama przetworzonej żywności zawiera soję - począwszy od hamburgerów poprzez płatki śniadaniowe, a skończywszy na majonezie.

Dlaczego soja jest tak popularna? Jednym z powodów jest to, że stanowi tanie źródło białka. Można wykorzystać ją w całości począwszy od samej fasoli, aż do łuski.

Wiele artykułów żywnościowych nie umieszcza soi na liście składników na etykiecie opakowania. Np. z nasion soi produkuje się lecytynę, która jest istotnym składnikiem używanym do pieczenia, który chroni składniki przed dzieleniem się. Na opakowaniach od czekolad i ciast często wymienia się lecytynę zamiast soi. Podobnie olej sojowy jest używany w sosach sałatkowych i olejach jadalnych, a na etykietach tych produktów będzie jedynie wymieniony olej roślinny, a nie sojowy.

Około 90% z 200 milionów ton soi produkowanej każdego roku jest zużywanych do karmienia zwierząt. Dlatego też jeżeli ktoś zjada wołowinę, baraninę, boczek czy przetworzony drób, istnieje duże prawdopodobieństwo, że zwierzę to było karmione soją. W ten sposób niemożliwe jest niezjadanie soi, jeśli zjada się mięso.

Chociaż uniknięcie żywności zawierającej soję jest już dla większości ludzi problemem, to pojawia się jeszcze jeden, nawet większy: zdjęcia satelitarne wskazują, że o około 40 % powiększył się stopień dewastacji amazońskich lasów tropikalnych. Znaczna część tych zniszczeń została spowodowana nielegalną uprawą soi. Dodatkowo, w miarę powiększających się zniszczeń, spowodowanych robieniem miejsca dla następnych upraw soi, rolnicy, którzy żyli tam do tej pory utrzymując się z ziemi przez pokolenia, będą zmuszeni opuścić ją nie mając dokąd się udać.

Tak więc dowiedziono, że soja przynosi więcej szkód niż korzyści. Niektórzy lekarze porównują jedzenie soi do gry w ruletkę: "po prostu nie znasz konsekwencji"

The Guardian Listopad 7, 2004 (streszczenie)

Komntarz dra Mercoli:

Przede wszystkim, pragnę zaznaczyć na wstępie, że nie jestem przeciwnikiem spożywania soi w ogóle, ale jedynie tej niesfermentowanej. Sfermentowana, do której zalicza się natto, miso i tempeh, jest zdrowa i może być spożywana. Jak napisałem już wcześniej, enzym nattokinaza – otrzymywany z natto – jest bezpieczniejszym i silniejszym środkiem niż aspiryna, która może rozpuszczać skrzepy i jest używana bezpiecznie już od ponad 20 lat.

Z drudiej strony, zjadanie niesfermentowanej soi, lub "złej soi" może wyrządzić krzywdę. Dlaczego? Po pierwsze, fitoestrogeny sojowe mogą imitować działanie żeńskich hormonów płciowych, a jak odkryto ma to niekorzystny wpływ na różne tkanki organizmu ludzkiego. Wypicie nawet dwóch szklanek mleka sojowego dziennie przez okres miesiąca oznacza spożycie wystarczającej ilości substancji chemicznej do wywołania zakłóceń kobiecego cyklu menstruacyjnego. FDA (Food and Drug Administration) kontroluje produkty zawierające estrogen, ale nie istnieją żadne sygnały ostrzegawcze, które dotyczyłyby samej soi.

Również kwas roślinny, posiadający szkodliwe właściwości, jest obecny w niesfermentowanych produktach sojowych. To stanowi problem, ponieważ kwas ten łączy się z pewnymi produktami utrudniając ich wchłanianie, co wywołuje bezpośrednie, fizyczne skutki w systemie trawiennym. Z kolei sfermentowana soja, powstrzymuje skutki działania kwasu roślinnego i poprawia przyswajalność fitoestrogenów. Wytwarza również probiotyki -- tzw. "dobre" bakterie, od których zależne jest prawidłowe funkcjonowanie naszego całego organizmu i które ułatwiają trawienie i przyswajanie składników odżywczych.

Ponadto soja jest produktem szczególnie dyskusyjnym jeśli chodzi o jej stosowanie u dzieci, jako że odżywka sojowa jest paskudztwem, które powoduje znaczne szkody u dzieci w tym kraju (USA). Obliczono, że dziecko karmione wyłącznie odżywkami sojowymi otrzymuje dziennie równowartość estrogenu zawartą w pięciu tabletkach antykoncepcyjnych .

Ważne jest spożywanie sfermentowanej soi w celu czerpania korzyści z jej dobroczynnych właściwości. Pamiętaj jednak, żeby omijać przetworzone mleko sojowe, sojowe "hamburgery", lody, sery i niezliczone mnóstwo innych sojowych śmieci, którym ochoczo nadaje się etykietkę zdrowej żywności.

Jeśli sprawia ci trudność pożegnanie się z produktami sojowymi, sugeruję wypróbowanie Body Ecology Kefir. Cierpki i odświeżający smak jest podobny do pitnego jogurtu, ale zawiera on prócz przyjaznych "probiotyków" również pożyteczne drożdże. Po prostu weź jedno opakowanie i wymieszaj z surowym mlekiem lub sokiem kokosowym. Smakuje równie dobrze bez dodatków, jak i z owocami. Może stanowić bazę sosów, czy dressingów do surówek.

artykuł ze strony dra Mercoli

ciekawe artykuły

76 sposobów na jakie cukier rujnuje twoje zdrowie

cukier krzepi

aspartam

życie po aspartamie

o pewnych frytkach

Zgłoś 23.02.2007 Kaśka

Zmodyfikowałam troszkę mój przepis, do masy sojowej dodaje tylko pieprz, sos sojowy, sól i troszkę vegety do smaku no i oczywiście jajko. Masa ta wtedy jest taka troszkę maćkowata, ale ja jej ni... Pokaż więcej

Zmodyfikowałam troszkę mój przepis, do masy sojowej dodaje tylko pieprz, sos sojowy, sól i troszkę vegety do smaku no i oczywiście jajko. Masa ta wtedy jest taka troszkę maćkowata, ale ja jej nie zageszczam żadną bułką tartą czy czymś innym tylko tak zostawiam. Ponadto formę wykładam folią aluminiową a na wierzch masy kładę:

liść laurowy

ziele angielskie

przyprawy takie jakie akurat mam

i kilka plasterków masła albo margaryny

Formę przykrywam folią aluminiową i skręcam brzegi

wstawiam na głęboką blaszkę wypełnioną wodą. Piekę 45 minut i zdejmuje wierzch z folii, piekę jeszcze 15 min. póżniej wyłączam piekarnik i zostawiam pasztet jeszcze na 10-15 minut w piekarniku. później odstawiam w chłodne miejsca a jak przestygnie wyjmuje na pólmisek.

Ta wersja pasztetu jest o wiele lepsza od tej, jaką podałam w przepisie głównym.

Pozdrawiam i życzę SMACZNEGO ! :)

Zgłoś 18.10.2006 buzzgrow

no ładnie 'huncle been' pojechałeś. generalnie niewiele jem soi, ale zawsze myślałem, że jest OK. twoj komentarz zmusił mnie do ostrych poszukiwań informacji nt. soi. zobacze co z tego... Pokaż więcej

no ładnie 'huncle been' pojechałeś. generalnie niewiele jem soi, ale zawsze myślałem, że jest OK. twoj komentarz zmusił mnie do ostrych poszukiwań informacji nt. soi. zobacze co z tego wyjdzie. bo może jest tyle opini ilu lekarzy/żywieniowców itp.

ps. może znasz jakiś sposób na domową fermentację soi, i zrobienie czegoś jak kefir?

pozdrawiam

Zgłoś 17.03.2007 zbyszek

pasztet mi sie udał, bardzo smakował rodzinie, a ja dodawałem różne rzeczy wg wlasnego smaku

Zgłoś 05.04.2007 tieszka

SOJA TWÓJ WRÓG!............ ;>

Też słyszałam że soja nie jest dla nas az tak dobra jak sie powszechnie uważa, ale te artykuły są powalające!

Wstrętni producenci zorganizowali sp... Pokaż więcej

SOJA TWÓJ WRÓG!............ ;>

Też słyszałam że soja nie jest dla nas az tak dobra jak sie powszechnie uważa, ale te artykuły są powalające!

Wstrętni producenci zorganizowali spisek żeby nas wszystkich wytruć! Co tam, że całe to jedzenie "fabryczne" jest tak nafaszerowane konserwantami barwnikami, ulepszaczami..

Soja musi odejść!!

Dziwne że na wojnie jej nie używaja..

Ale tak serio to na przykład że lecytyne sojową produkuje się jako suplement diety w stanie nadmiernego wysiłku i stresu.. każdy produkt ma swoje dobre i złe cechy. chyba jasne że jedzenie w kółko tego samego przez bity miesiąc zabije każdego, wiec co to za argument. Soję zreszta sie beznadziejnie gotuje, więc za często się nie da, tylko może kotlety sojowe należałoby ograniczyć, czy pasztety:P

ale tak raz zrobic pyszny na wielkanoc nie zaszkodzi :)

Zgłoś 17.06.2008 cukier

do huncle been,

cytowane przez Ciebie fragmenty malo odwoluja sie do actualnych badan, a do numerow/procent jakie podajesz nie odwoluja sie do zadne zrudla.

Jednakze zainteresowal ... Pokaż więcej

do huncle been,

cytowane przez Ciebie fragmenty malo odwoluja sie do actualnych badan, a do numerow/procent jakie podajesz nie odwoluja sie do zadne zrudla.

Jednakze zainteresowal mnie Twoj argument, i postanowilam poszukac na wlasna reke, znalazlam artykul, ktory cytuje zrudla na jakie autorzy sie powoluja, i dokladniej opisuje badania (co gdzie kiedy jak).

I napisany jest przez specjalistow w tej dziedzinie: Virginia Messina, magister służby zdrowia, dietetyk, jest adjunktem na Loma Linda University i konsultantem do spraw żywienia wegetariańskiego.

Oraz, Dr Mark Messina jest wykładowcą na Loma Linda University i ekspertem w dziedzinie soji i chorób przewlekłych. Jest konsultantem wielu organizacji lekarskich i przemysłu sojowego.

wszyskim polecam sam artykul, ktory twierdzi ze NIE TAKA SOJA STRASZNA JAK JA MALUJA,

animal-liberation.pl/index.php?d=347

Zgłoś 02.10.2011 FK

soja ma wplywac niekorzystnie na plodnosc u mezszczyzn. Patrz realnie. Soja jest bardzo popularna w krajach azjatyckich i to wlasnie one maja problem z przludnieniem. I sama roslina jako taka ni... Pokaż więcej

soja ma wplywac niekorzystnie na plodnosc u mezszczyzn. Patrz realnie. Soja jest bardzo popularna w krajach azjatyckich i to wlasnie one maja problem z przludnieniem. I sama roslina jako taka nie jest odpowiedzialna za glupote ludzka, ktora to sprawia, ze ginie amazonski las.

Zgłoś 07.04.2010 xxx

Po co mielic soję w maszynce tyle razy..wystarczy zmielić ją blenderem.