Krem z czekoladowymi wiórkami na walentynki
Warto zaplanować romantyczny wieczór we dwoje tak, by był mile wspominany. Nie musi być to drogi lokal, miłą atmosferę przy ulubionej muzyce i dobrym jedzeniu można stworzyć we własnym domu. Na ten wieczór proponuję smaczny i szybki deser z czekoladą, która działa na nasze zmysły i wzmaga pożądanie. Tani i bardzo prosty.Więcej »
|
|
Arabskie i meksykańskie dipy do chipsów
Karnawał w toku. A jak się potańczy, to w końcu miło byłoby coś przekąsić. Szczególnie ciekawą metodą organizacji „zakąsek” jest przyniesienie czegoś do jedzenia przez gości imprezy. Takie spotkanie może nam przynieść mnóstwo pozytywnych przeżyć kulinarnych, jeśli bowiem jedzenie będzie różnorodne, to już jest to wartość sama w sobie. Na domową imprezę w karnawale polecam zwłaszcza salsę roja, guacamole, hummus i baba ganush z sosem tahini. Więcej »
|
|
|
 |
Walentynkowe kotleciki serowe z selerem
Walentynki za pasem. Pośród swojskich afrodyzjaków szczególną wartość posiada zwykły seler. Od niepamiętnych czasów seler funkcjonuje jako magiczne, rozpalające miłosny żar warzywo. Z medycznego punktu widzenia zastrzyk składników mineralnych i witamin, których pełno w selerze, wzmacnia układ nerwowy i siłą rzeczy potencjał seksualny. Nie każdy jednak jest wielbicielem smaku surowego lub gotowanego w towarzystwie innych warzyw selera. Jednak połączenie smaków selera, sera camembert i orzechów włoskich dowodzi, jak szlachetnym i eleganckim potrafi być składnikiem. Więcej »
| |
Fasolka z migdałami i imbirem
Idea święta zakochanych jest sympatyczna. Chociaż miłość i przyjaźń należy pielęgnować na co dzień, to miło w tym dni usłyszeć kilka ciepłych słów. Na ten dzień proponuję danie proste i niepracochłonne. Jest to chrupiąca fasolka, której pikanterii dodają migdały i imbir. Imbir to afrodyzjak wśród przypraw, wzmacnia siły witalne, dodaje energii i inwencji. Zaś migdałów używano od wieków, sporządzając napoje miłosne. Więcej »
| |
Marokański tort jajeczny M'guena
Zimą szczególnie miło sięgać po kulinarne wspomnienia z wakacji. Nie muszą być własne. Ważniejsze, by były egzotyczne, nowe i, co tu dużo mówić, mało pracochłonne. M’guena to idealna propozycja na zimowe wieczory. Żadnych niezwykłych składników, a efekt egzotyczny i mocno rozgrzewający. Więcej »
| |
|
|
|
|