Przepis kulinarny
Bogracz prosto z Węgier Autor: Ludzia   Data: 03.03.2004
Żródło: http://kuchnia.o2.pl/przepisy/obiekt_int.php?id_p=2554
Porcje: Koszt: Trudność: Czas: Kaloryczność:
duży garnek 30 zł średni 180 min. ?

Składniki:

- 3 antrykoty, - 4 duże cebule, - 2 papryki czerwone, - słoiczek koncentratu pomidorowego Pudliszki lub kartonik sosu pomidorowego, - 5 średnich ziemniaków, - przyprawy: 2 łyżki słodkiej papryki w proszku, łyżkę ostrej papryki w proszku, łyżeczka kminku mielonego,sól, pieprz do smaku. Wywar: - 2 marchewki, - pietruszka, - seler, - kawałek pora, - listek laurowy, - ziarenko ziela angielskiego, - 5 ziarenek pieprzu. Lane ciasto, kluseczki - jajko i mąka.

Jak przyrządzić?

Kości odkrojone z antrykotu wraz z ewentualnymi tłustymi kawałkami mięsa umieszczamy w dużym garnku, dodajemy włoszczyznę i przyprawy, zalewamy zimną wodą i gotujemy około 1,5 godziny na małym ogniu. Odcedzamy przelewając przez sito. Mięso z antrykotu kroimy w średnią kostkę, oprószamy mąką i wrzucamy na rozgrzaną oliwę z dodatkiem łyżki masła. Po chwili wsypujemy sypką parykę słodką i ostrą. Mięsko smażymy do silnego zrumienienia, dodajemy dosyć "niedbale" pokrojoną cebulę i parykę. Całośc smażymy jeszcze około 15 minut często mieszając, następnie zalewamy wywarem. Dodajemy koncentrat pomidorowy, sól, pieprz i mielony kminek, który jest integralną przyprawą tej zupy! Nawet Ci, którzy nie tolerują kminku, w tym daniu w pełni go akceptują. Bogracz mieszamy i gotujemy na małym ogniu około 2 godzin. Następnie wkrawamy do niej ugotowane uprzednio ziemniaki. Lane ciasto - jajko mieszamy z taką ilością mąki, żeby uzyskać gęstą, kleistą masę, którą w małych kawałkach wrzucamy na gotującą się zupę. Najlepiej "strącać" kluseczki z łyżki, pomagając sobie łyżeczką.

Potrzebne przybory:

Duży garnek, najlepiej z grubym dnem i pokrywką, deska do krojenia. Sito do cedzenia wywaru.

Jak podawać?

W miseczkach.

Uwagi:

Bogracz to wspaniała, aromatyczna, gęsta zupa, rewelacyjna jako gorące danie na przyjęcia i spotkania z przyjaciółmi. Najlepiej smakuje odgrzewana, nawet po paru dniach. Swego czasu nazwalismy ją z mężem zupą-wskrzesicielką, bo podczas strasznego, niedzielnego kaca (który dopadł nas po pewnych hucznych urodzinach) po spożyciu bograczu powróciliśmy do świata żywych.

Czas przygotowania:

Gotowanie bograczu rozkładam często na dwa dni -najpierw nastawiam wywar i kroję mięso, a na drugi dzień robię resztę. Bograczowi dobrze robi czas - najlepszy bukiet uzyskuje po odstaniu doby w zimnym miejscu, wtedy tez nabiera odpowiedniej gęstości.

« Powrót