Przepisy kulinarne Gotujemy z o2.pl

Kabaczek

14.08.2009

Kabaczek Lato przeszło w moją ulubioną fazę. Powoli czuć zapach jesieni. Teraz miejscowe ryneczki pełne są kolorów. Trwa sezon na przetwory, marynaty i kiszonki. Stragany uginają się od warzyw. To najlepszy czas na korzystanie z darów natury. Grzechem byłoby kupowanie mrożonek, gdy wokół fasolka szparagowa, kabaczki, arbuzy i inne świeże, dojrzałe wspaniałości.

Przyniosłam dzisiaj do domu kabaczka. To wielkie warzywo można zmienić w proste lub wykwintne dania. Chyba najbardziej znaną potrawą jest kabaczek faszerowany mięsem. Co prawda mało to popularne danie teraz, ze względu na pracochłonność. Pamiętam jak moja babcia spędzała długie godziny w kuchni faszerując kabaczka lub paprykę. W dobie półproduktów najczęściej idziemy na skróty.

Ja jednak nie myślę teraz o faszerowaniu, ale o kabaczku marynowanym w oleju. Pyszności doprawdy. Nie wymaga za dużo pracy, wystarczy usmażyć lub grillować dość grube plastry. Przygotowujemy duży słój, najlepiej wyparzony. Na dnie powinny znaleźć się zioła i zmiażdżony czosnek. Ja najbardziej lubię tymianek cytrynowy, przy nim jednak należy uważać z ilością, bo jest intensywny. Kto nie ma tymianku, może posłużyć się siekaną pietruszką i koperkiem. Na takiej ziołowej podstawie układamy kabaczka i zalewamy dobrym olejem lub oliwą. Tak przygotowany, powinien nieco marynować się, zanim trafi na stół. Kabaczek może nie być obierany ze skórki, a dodatkowo do słoja można wrzucić kilka oliwek, najlepiej czarnych. Wzbogaci to kolorystykę słoja i nikt nie powstydzi się postawić go na stole. Podobnie można zrobić oczywiście z cukinią i bakłażanem. Z przyprawami nie zaszkodzi poeksperymentować. Liść laurowy i kilka ziaren ziela angielskiego delikatnie zmieni nutę smakową. Tak marynowany kabaczek może być jarzynką do obiadu, ale można go też rozsmarować na toście. Posiada dużo witamin ( B1, B2, PP, C) i minerałów (wapń, potas, żelazo, magnez), jest niskokaloryczny, odkwasza organizm i podobno sprzyja przemianie materii.

Zostawiając jednak kaloryczność na boku, zajmijmy się czymś nieco bardziej grzesznym i nietanim niestety. Potrzebna będzie: szynka parmeńska w ilości dowolnej i parmezan. Przesmażamy cebulkę i czosnek z niewielką ilością szynki. Potem w tym samym tłuszczu kabaczka pokrojonego w kostkę, wcześniej obtoczonego w mące z solą i pieprzem. Następnie w naczyniu do pieczenia układamy warstwowo wszystkie usmażone warzywa i dodajemy resztę szynki. Posypujemy parmezanem i do pieca. Piętnaście minut powinno wystarczyć i danie jest gotowe. Nie radziłabym dodawać jakiegoś innego sera, przyćmi delikatne składniki.

Wegetarianie znają doskonale placki z kabaczka. Robi się je bardzo podobnie do ziemniaczanych. Ja dodaję jeszcze odrobinę gałki muszkatołowej i dużo posiekanej natki pietruszki. Ser żółty też nie zaszkodzi w tym przypadku. Jak już jestem przy plackach i dyniowatych... podam przepis na bardzo proste danie, którym ugościła mnie kiedyś koleżanka. Tym razem przyda się patison. Nie jest to warzywo proste w obsłudze, ze względu na swoją twardą skórę. Jak już jednak uda nam się go jej pozbawić, wystarczy pokroić w plastry i posolić. Rozgrzewamy olej i po prostu smażymy te krążki na złocisty kolor. Placuszki są delikatne i rozpływają się w ustach. W zasadzie każde warzywo można też obtoczyć w cieście piwnym i smażyć w głębokim tłuszczu, dynie są do tego doskonałe. Jeśli podamy do nich sos sojowy lub słodko- pikantny, zbliżymy się trochę do kuchni japońskiej i dania o intrygującej nazwie Tempura. Ciasto piwne jest bardzo proste, wystarczy mąka, żółtko, piwo i przyprawy. Powinno być rzadkie i tworzyć delikatną skorupkę.

Miłośnikom zup polecam krem z kabaczka. Najczęściej robi się go z serkiem topionym. Ja jednak zastępuję go mlekiem kokosowym i dodaję odrobinę garam masala. Nie ma tu żadnej trudności w przygotowaniu. Kroimy kabaczka w kostkę, dusimy. Dodajemy przesmażoną cebulę i całość miksujemy, na końcu dolewamy mleko kokosowe. Wspomnieniem z dzieciństwa jest dla mnie zupa z dyni z mlekiem. Podawana z zacierkami. Mama dokładała jeszcze kilka obwarzanków robionych z tego samego ciasta. Polowałyśmy na nie razem z siostrą. Wierzcie, że takiej zupy można zjeść kilka talerzy. Nie zapominajcie zatem o dyniowatych.
Prześlij do znajomego Wersja do druku

Komentarze

Zgłoś 03.11.2009 Xxx

JAK ZBLANSZOWAĆ KABACZKA?